sobota, 19 sierpnia 2017

Sesja letnia z morzem w tle (cz. II)

Pora na zdjęcia urlopowiczki - oto Isabella:).

Coś mnie podkusiło i choć w pierwotnych założeniach Bella swój czas wolny spędzać miała głównie w oranżerii, oddając się troskliwej pielęgnacji kwiatów - zabrałam ją ze sobą na wakacje...
...nie żałuję, ustawianie jej do zdjęć sprawiło mi wiele przyjemności:).

Strój zrobiony naprędce ze skrawków materiału (na nic więcej się nie zdobędę - szycie dla takich maleństw nie jest moim powołaniem), a makijaż chyba zbyt delikatny (jak to jest, że coś co wygląda całkiem przyzwoicie "na żywo" na zdjęciach wypada po prostu blado?...)

W związku z niemożnością zdecydowania się na kilka ujęć - wiele jest podobnych , czy wręcz niemal identycznych - proszę o wyrozumiałość (po troszę traktuję tego bloga również jako formę prywatnego pamiętnika i umieszczam na nim wszystko co chciałabym zachować)...

...tradycyjnie więc już zapraszam do oglądania mega spamu zdjęciowego:).





















Pod wieczór, nad polskim morzem robi się chłodno - pora na gorącą herbatę i ciepły kocyk (dzieło P. Anety z Kwiatka do Kożucha:))




1 komentarz:

  1. Zachwyt, to zbyt skromne słowo!
    Wszystko jest przecudowne! Każdy detal perfekcyjny! Nie mogę się napatrzeć....

    OdpowiedzUsuń