niedziela, 8 listopada 2015

Na przekór świątecznej atmosferze...

Odwożąc Dziecia do szkoły 02.11 przeżyłam małe "zaskoczenie", aż przystanęłam przed witryną jednej z dużych sieciowych księgarni, żeby upewnić się czy nie mam jakiś omamów wzrokowych - ale nie, mój wzrok działał świetnie - witryna w pełnym bożonarodzeniowym anturażu;)...

No cóż, ja też do Świąt zaczynam szykować się na długo przed początkiem grudnia (znakomitą część prezentów kupuję już w okolicach sierpnia-września;), ciasto na piernik zagniatam pod koniec września, a pierniczki pieczemy z Dzieciem w listopadzie, potem zostaje nam już tylko lukrowanie, zdobienie, pakowanie prezentów i wprowadzanie się w świąteczny nastrój:)), niemniej jednak ostatnimi czasy zaczyna denerwować mnie to wszechobecne listopadowe Boże Narodzenie...

Nie wiem dlaczego, może po prostu mimo niezłej organizacji własnej;) czuję mimo wszystko presję i iluzoryczny oddech Świętego Mikołaja na karku?;)...

W każdym razie dzisiaj, u mnie, na przekór wszechobecnym Świętom, lato w pełnej krasie;)...

...w pełni samodzielnie wykonane wyposażenie tarasu lalkowego domku (dość toporne, bo z założenia dziecioodporne) - budka z ptaszkiem (oczywiście różowym;)), karmnik  (hm... po głębszym zastanowieniu - jednak zimowy;)) oraz drewniane skrzynki z różami z masy fimo.

No nic, dość narzekania, zapraszam do oglądania:)








8 komentarzy:

  1. Trochę gruby ptaszek do tej dziurki, ładnie bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, zaraz "gruby", po prostu trochę nastroszony;)

      Usuń
  2. Wszystko jest piękne, ale przyznam, że najbardziej wpadły mi w oko te donicznki z kwiatkami *0*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Przyznam, że miałam chwile zwątpienia tyle czasu mi się z tymi różami zeszło...

      Usuń
  3. Wszystko mi się podoba, i budki i skrzynki :D ptaszek zimowy też, wcale nie gruby tylko puchaty ;) muszę następnym razem sprawdzać czy aby na pewno po napisaniu komentarza klikam opublikuj bo pisałam i nie ma, i dopiero załapałam wczoraj że to nie enter i jest ;) głupi odruch z fb :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie - puchaty!;)
      Dziękuję bardzo:)

      Usuń
  4. dzięki tym różyczkom - jakoś bajecznie się porobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to przez ten róż i fiolet - jedyne słuszne wg Dziecia kolory;)
      Dziękuję za ciepłe słowa:)

      Usuń