niedziela, 9 lipca 2017

Dodatki domkowe...

Korzystając z nieobecności Dziecia (urlopuje się nad morzem:)) próbujemy z kolegą małżonkiem nadrobić wszystkie zaległe sprawy okołomieszkaniowe z całego roku (żeby być całkiem prawdomównym należy jednak nadmienić, że próbuje głównie kolega małżonek, bo ja miniaturyzuję i przeszkadzam rozłożonymi wszędzie narzędziami, balsą, klejami i innymi takimi;)).

Już widzimy, że się nie uda, bo i w sumie dlaczego by miało - co roku planujemy całą listę rzeczy do zrobienia i co roku nie robimy nawet 20% z wcześniej zaplanowanych...
...inna sprawa, że są to raczej ambitne tematy.

W tym roku, mój lepszy (tym razem) połówek wymyślił samodzielną produkcję kolejnej szafy wnękowej - tak, tak, samodzielną - takiego mam fajnego męża, nie ma rzeczy której nie potrafiłby wykonać (tylko Mu nie mówcie, że to powiedziałam, bo wbije się w dumę i nie będę z Nim łatwego życia miała;)).

W założeniu szafa ma nam pomóc uporządkować przestrzeń przedpokojową (niestety w naszym przypadku filigranowa szafka na buty, fikuśne wieszaczki i stylowe lustra zupełnie się nie sprawdziły) i zwolnić trochę miejsca w dużym pokoju na moje miniaturki, których powoli, ale jednak przybywa...
...a na kolejny etap prac remontowo-meblowych zaplanowana została podświetlana witrynko-nadstawka na moje domki:)))) (stanie na biblioteczce jak już usunę z niej wszystkie znajdujące się tam teraz pudła, pudełka i pudełeczka).

Prace nad szafą na ukończeniu, w domu bałagan okrutny, a ja siedzę i bez krzty poczucia winy (przecież i tak bałagan - cóż znaczy te kilka pyłków więcej;)) szlifuję sobie drewniane dodatki do domku plażowego.

Oto one (wieże z kamyczków, są oczywiście z kamyczków, nie z balsy;)) - zapraszam do oglądania, a ja lecę szyć pościel do domku:).




1 komentarz: