niedziela, 16 października 2016

Co by usiąść gdzie było:)...

Powolutku kończę halloween'ową kawiarenkę (jednak padło na kawiarenkę).

Projekt nieco inny niż dotychczasowe, bo wyjątkowo - skoncentrowałam się głównie na otoczeniu zewnętrznym, a wnętrze będzie tylko swego rodzaju dopełnieniem całości.
Ale co by kawiarenka zupełnie pusta nie była - dłubnęłam stoliczek barowy i dwa stołeczki do kompletu:).
Balsa, wykałaczki i elementy biżuteryjne, całość woskowana.

Na swoją kolejkę czeka jeszcze lada chłodnicza ze słodkościami;)...



10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:), choć muszę przyznać, że choć wykonanie moje to pomysł niestety już nie - natknęłam się na tutka na takie mebelki na pintereście.

      Usuń
  2. Cudowne:) Też kupiłam takie ażurowe elementy z zamiarem wykonania podobnego stoliczka i od półtora roku leżą w pudle. Może się w końcu wezmę, zainspirowałaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Nie mogę się doczekać całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Ja też;), już chodzi mi po głowie kolejny temat:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mistrzostwo świata to Twoje koralikowe cuda:)

      Usuń
  5. absolutnie w moim stylu!
    chyba wybiorę się do
    sklepu z bijou...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - robi się naprawdę szybciutko, a efekt nie jest najgorszy.
      Największym problemem było samo znalezienie odpowiednio dużych elementów biżuteryjnych.

      Usuń